Ludowy Klub Sportowy Rokita Kornatka - strona nieoficjalna

Strona klubowa
  • Wyniki ostatniej kolejki:
  •        

Tabela ligowa

Inna » Liga Okręgowa

Facebook

Ankiety

Kto zasłużył na miano najlepszego piłkarza sezonu?

Statystyki drużyny

Ostatnie spotkanie

Nie wprowadzono danych o ostatnich meczach.

Reklama

Najbliższe spotkanie

W najbliższym czasie zespół nie rozgrywa żadnego spotkania.

Wyniki

Mecze sparingowe

Najnowsza galeria

Rokita Kornatka - Orzeł Nowa Wieś
Ładowanie...

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 110, wczoraj: 168
ogółem: 800 424

statystyki szczegółowe

Logowanie

Kalendarium

15

08-2018

środa

16

08-2018

czwartek

17

08-2018

piątek

18

08-2018

sobota

19

08-2018

niedziela

20

08-2018

pon.

21

08-2018

wtorek

Odtwarzacz

Aktualności

Klątwa z Trzemeśni wróciła!

  • autor: maciek.14, 2014-05-24 19:49

Rokita traci zwycięstwo z Czarnymi Staniątki w ostatniej akcji meczu.

Po porażce z Wiślanką Grabie w ostatnich minutach spotkania, los nie oszczędził Rokity także w Staniątkach. Zespół z Kornatki prowadził od czterdziestej drugiej minuty po pięknej bramce Łukasza Batko by w ostatnich sekundach stracić dwa punkty po trafieniu Hiszpana Fernando.

Do Staniątek Rokita wybrała się w dwunastoosobowym składzie do którego w ostatniej chwili dołączyli dawno niewidziany Dudzik i emerytowany Strama.

Spotkanie lepiej rozpoczęli gospodarze którzy wypracowali sobie dwie dobre okazje lecz nie potrafili ich wykorzystać. Podopieczni Arkadiusza Wyroby przebudzili się w dwudziestej minucie. Najpierw Budzowski nieznacznie pomylił się z kilkunastu metrów a chwilę później po dynamicznym rajdzie Batko posłał piłkę nad poprzeczką. Czarni odpowiedzieli szybką kontrą lecz mocny strzał Kowalczyka znakomicie obronił Kornio. Pięć minut przed końcem pierwszej części gry dał o sobie znać Hiszpan Fernando, który po błędzie Mistarza próbował efektownie przelobować Kornio ale i tym razem górą był bramkarz Rokty. Zmarnowana sytuacja zemściła się na gospodarzach w mgnieniu oka. Akcję rozpoczął kapitan Piwowarczyk prostopadle zagrywając do Łukasza Batko ten wpadł z piłka w pole karne z łatwością minął dwóch rywali i ze stoickim spokojem umieścił piłkę w bramce obok rozpaczliwie interweniującego Fiałki. 

W drugiej części gry Rokita skupiła się na defensywie by obronić korzystny wynik. Gospodarze od razu rzucili się do odrabiania strat. Blisko celu był Fernando ale jego strzał wylądował na poprzeczce. Kolejne minuty to ostra walka w środku pola. Gra ofensywna Rokity opierała się głównie na atakach skrzydłami. Dobrze dysponowany tego dnia Batko stwarzał spore zagrożenie pod bramką Czarnych. Niestety w większości akcji ofensywnych brakowało decydującego podania. Ostatni kwadrans to dominacja gospodarzy, którzy kilkakrotnie zagrozili bramce Kornio. Najlepszą okazję zmarnował jeden z defensorów Czarnych nie trafiając w bramkę z siedmiu metrów. W 91 minucie gdy wszystko wskazywało na to, że Rokita sprawi kolejną niespodziankę zabójczą akcję przeprowadzili gracze wicelidera. Dośrodkowanie na długi słupek zamknął niepilnowany Fernando i gospodarze mogli cieszyć się w remisu. Po tej akcji sędzia zakończył zawody. 

Kolejne spotkanie Rokita rozegra w Kornatce w najbliższą niedzielę o godz. 18.00 z Dziecanovią Dziekanowice. 


  • Komentarzy [0]
  • czytano: [659]
 

Dodaj swój komentarz

Autor: Treść:pozostało znaków: